Jesteś matką? Więc pewnie chcesz dać wszystko – wszystkim. Najlepiej. Zawsze. Bez pomyłek. Bez wątpliwości. Bez chwili słabości.
Brzmi znajomo?
Dla Ciebie jak i dla wielu kobiet, często nieświadomie.
Presja, by być „dobrą mamą” zaczyna się niemal od razu. Społeczeństwo, media, własne przekonania – wiele głosów mówi nam, jaką mamą powinnyśmy być.
Bo Matka Idealna nie istnieje. Ale mit idealnej matki – istnieje bardzo.
Od samego początku słyszysz, jaką powinnaś być.
Cierpliwą. Kochającą. Obecną. Łagodną.
Ale też konsekwentną, silną, zorganizowaną.
I koniecznie wdzięczną – za wszystko.
I nikt nie mówi głośno o tym, że macierzyństwo bywa też po prostu trudne.
Że są wieczory, gdy nie masz już siły rozmawiać.
Że są dni, kiedy ukrywasz łzy pod prysznicem,
Że są chwile, gdy nie wiesz, co zrobić.
Że są momenty gdy masz dość, chcesz trzasnąć drzwiami i uciec
I w tym wszystkim – zaczynasz się gubić.
A przecież jesteśmy tylko ludźmi. Z emocjami. Ze zmęczeniem. Z wątpliwościami.
I to jest w porządku.
I każda z nas czasem tak ma
Wiem, bo ja też tak miałam.
Aż w końcu zadałam sobie najważniejsze pytanie…
Tak bo to też byłam ja. Pamiętam jakby to było wczoraj: siedziałam na zimnych płytkach w mojej łazience po tym jak po raz kolejny krzyknęłam na moją wtedy jeszcze tak malutką córeczkę i z głową w rękach -płakałam.
Płakałam bo sobie nie radzę,
płakałam bo mi nie wychodzi,
płakałam z wyrzutów sumienia bo znowu krzyknęłam.
I jedno ważne pytanie które zadała mi moja mentorka pozwoliło mi się zatrzymać:
– Jaką mamą TY chcesz być?
Niby banalne. A jednak – zmieniło tak wiele.
Bo jaką mamą JA chcę być
- Nie tą z poradnika.
- Nie tą „jak trzeba”
- Nie tą „bo wypada”
- Nie tą „jak Magda/Kasia/Basia”
To pytanie, wyrwało mnie z oczekiwań świata i pozwoliło skupić na sobie. Na mojej wizji szczęśliwej mnie jako mamy i mojej rodziny.
Bo chcę być sobą! Która żyje w zgodzie z moimi wartościami. Która wie jakie relacje chce tworzyć ze swoimi dziećmi, która wie jaki obraz mamy chce dać dzieciom.
To pytanie – „jaką relację chcę tworzyć?” – stało się moim drogowskazem.
Pomagało mi podejmować codzienne decyzje.
Uczyło mnie, że nie muszę być zawsze spokojna – ważne, że jestem obecna i prawdziwa
Że nie muszę wszystkiego wiedzieć – ale mogę pytać, słuchać, i szukać pomocy. Że czasem mogę odpuścić – bo nie muszę być idealnie ale ma być w zgodzie ze mną
I tak, nadal się gubię. Pędzę i robię wszystko dla wszystkich.
Ale dziś coraz szybciej wracam do siebie.
Zadaję sobie pytania:
- Czy to coś, co powinnam, czy coś, co wybieram?
- Czy robię to, bo trzeba – czy dlatego, że tak chcę?
Pamiętaj kochana – jako mama masz prawo być też sobą.
Tą chaotyczną i czasem bałaganiarą
Tą, która nie lubi gotować
Tą, która się spóźnia i zapomina
Tą, która uwielbia taniec, a może spacer, czy książkę.
Możesz się zatrzymać.
Nie musisz wiedzieć zawsze, co robić.
Twoje emocje są ważne!
I pamiętaj
Twoje dziecko nie potrzebuje idealnej matki – Potrzebuje prawdziwej.
Takiej, która potrafi przyznać, że czasem się gubi.
Która nie zawsze jest spokojna – ale zawsze wraca.
Która nie kontroluje wszystkiego – ale jest obecna.
Ta jedna myśl zmieniła mój sposób bycia mamą:
Nie muszę być taka, jak inni.
Nie muszę być idealna.
Wystarczy, że będę sobą – i że będę blisko.
Bo wtedy wiem, co jest dla mnie ważne.
Bo mam drogowskaz.
Bo znam pytanie, które pomaga mi wrócić do siebie.
Bo już nie pytam: czy jestem wystarczająco dobra?
Pytam: czy jestem taka, jak chcę?
Ten tekst powstał z serca – po moim wystąpieniu na konferencji Czułe Przywitanie Lata
Mówiłam tam o odpuszczaniu, o byciu wystarczającą, o prawdzie macierzyństwa.
Jeśli byłaś – wiesz, o czym mówię.
A jeśli nie – może właśnie dziś potrzebujesz przypomnienia:
Nie musisz być idealna. Wystarczy, że jesteś. 💛
A Twoje dziecko potrzebuje nie doskonałości – tylko Twojej obecności.
Z czułością,
Sonia – Ninja Rodzic